Zastanawiam się mocno nad wymiarem wizerunkowym przedsięwzięcia. Intuicja mi podpowiada, że wskazany byłby zakup nowej domeny tak, aby projekt nie był uważany za przedsięwzięcie jednego kraju (tym bardziej, że w praktyce — na co liczę — nie byłby). Szukam nazwy*, która będzie budziła skojarzenia z „paszportem mikronacji”, „przestrzenią”, „współpracą”, „przemieszczaniem się” (niepotrzebne skreślić); wreszcie na tyle neutralnej, że nikomu, kolokwialnie pisząc, nie będzie przeszkadzała. Alternatywnie, po prostu sympatycznej nazwy na motywach jakiegoś elementu wspólnego dla mikronacji.Heinz-Werner Grüner pisze: ↑05 lis 2020, 16:52Mnie nie pozostaje nic innego jak tylko dopingować do działaniu, chyba, że liczy Czcigodny na jakąś pomoc merytoryczną nie związaną z "szeroko pojętym programowaniem.
Roboczo myślę o „m-Paszporcie” albo „m-Wizie”, jednocześnie zasiewając sam sobie wątpliwość odnośnie do tego, czy to nie nazwy nazbyt współczesne jak na Monarchię Austro-Węgierską, Cesarstwo Bizantyjskie czy Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯⎯
* Zastrzegając z góry, w języku polskim albo po łacinie lub nawiązującej do łaciny.

