Już nie pamiętam kiedy, wyrejestrowałem sobie domenę Fenocji i przeniosłem do Hostido. Żeby uzyskać kod authinfo, trzeba wysłać maila, odpowiadają z formularzem do druku, wypełnij, zeskanuj i wyślij. Wtedy jeszcze dostaniesz info, że są najtańsi (💩-prawda, jak już wiemy) i dopiero odpowiedni kod. No to co, napisałem że sory, rezygnuję i elo.
(paragraf poprzedni dla kontekstu = dzięki przeniesieniu domeny wiedzą, że rezygnuję z nich)
Razem z domeną przeniosłem serwer. Teraz nadchodzi październik, czyli miesiąc w którym trzeba opłacić zakupiony serwer. Ale cóż, już nie potrzebuję, a nie ma innej formy rezygnacji niż po prostu nieopłacenie pro formy. No to można by było powiedzieć, że wywalone? No, właśnie, nie do końca.
Chyba od dwóch/trzech dni codziennie dostaję maila z przypomnieniem, że mam fakturkę do opłacenia (termin jakoś do 10 paź). Wczoraj dostałem dwie wiadomości – druga pytała o opinię na temat usług, nawet nie otworzyłem. Ale zaś dzisiaj! Siedzę sobie na matematyce. Wiecie, równanie kwadratowe, wyróżnik trójmianu kwadratowego, wszystko ładnie bam. A tu nagle telefon. Mówiąc, że dzwoni mama (dodając, że pilne, bo przecież jak to rodzic może na lekcji dzwonić!) wychodzę. Numer nieznany, ale spodziewałem się, że mogę dostać takie połączenia, to odbieram.
W słuchawce słyszę: Dzień dobry, (niesłyszalne), hosting SEOHOST. Czy rozmawiam z panem [...], usługobiorcą usługi? [Tak, domyślam się, że chodzi o opłacenie usług. Rezygnuję z nich, dlatego pozostawiam fakturę nieopłaconą] Wie Pan co, nawet nie o to chodzi. Chciałabym zapytać, czy podczas korzystania z usług pojawiły się jakieś trudności...
No nie czytałem regulaminu, ale nie kojarzę żebym wyrażał osobną zgodę na marketing telefoniczny XD






