Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Opiekun: Anastasia Windsachen

Awatar użytkownika
Joachim Cargalho • Stempel
Przybysz

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Joachim Cargalho »

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

I znowu jechali z Wertingham do Berklehopf. Służba w rezydencji Krzysztofa otrzymała informację, że manewry zakończyły się, a Windsachenowie znowu gromadzą się w swojej posiadłości. Przekazali więc tę wiadomość gościom z Edelweiss i zasugerowali ponowna podróż. Tym samym @Femme Mystere @Isabella Swan @Sophie wraz z Joachimem ponownie rozgościli się w podstawionym samochodzie.

Majątek Windsachenów rozciągał się wzdłuż drogi, która jechali. Na polach trwała cały czas wzmożona praca. Ludzie w traktorach wykonywali swoje zadania na roli, inni zaganiali owce, które w swoich obfitych runach wyglądały jak wielkie kłęby wełny.
- Może powinniśmy sobie kupić jeszcze jakieś ciepłe swetry, na pamiątkę? - zapytał Lieselotte, wskazując jej na owcę, która odłączyła się od stada i heroicznie wskazywała drogę ucieczki.

Było jasne, że ich wizyta powoli dobiega końca, a więc zwiedzanie kolejnych elementów gospodarstwa nie było już raczej wskazane. Weszli ponownie do rezydencji, gdzie również i teraz przywitali ich @Anastasia Windsachen oraz @Krzysztof Windsor. Gospodyni kręciła się jeszcze w stroju roboczym.
- Widzieliśmy, że praca wre - rzucił Cargalho, który przypuszczał, że Anastasia dopiero co wróciła z prac, podczas których pilnowała, by wszystkie obowiązki były wykonywane należycie.

Chwilę później już siedzieli przy stole i po kolejnych krótkich rozmowach o wszystkim i niczym, zmierzali do właściwej części.
- Nasze rody są świetnym przykładem kultywowania tradycji rodzinnych i spajania ich więzów. - zaczął, w przerwach popijając wino ich rodzimej produkcji.
- Doprawdy rzadko zdarza się, by rodziny potrafiły korzystać tak bardzo że swojego potencjału przy tworzeniu swoich historii. Ale! - zatrzymał się na chwilę - gdyby ten potencjał jeszcze bardziej zwiększyć?
Przeprosił ich na chwilę i wstał od stołu, szybko sięgając do kieszeni płaszcza, z której wyciągnął zwiniętą kartkę papieru. Później, jeszcze wracając do stołu, zaczął czytać:
Sophie: [...] Ilekroć kierowałam swój słuch w rytm jego podpowiedzi, słyszałam głos “Słuchaj serca”. To za nim ciągle podążałam. Za głosem Krzysztofa...

(Rzuca się w stronę księdza, chwytając go za dłonie)

Sophie: Krzysztofie, to Ciebie cały czas kochałam!!! Teraz to zrozumiałam! Czy to nie za późno?!

[...]

Krzysztof: Nigdy nie jest za późno...

[...]

Sophie: Krzysztofie... Ożeń się ze mną, nim znowu to przemyślę!

(Krzysztof bierze Sophie na ręce, całuje ją w hollywoodzkim stylu i znosi po scenie w kierunku Oberhaupta.)

Krzysztof: Niech Oberhaupt udziela sakramentu!
- Dalej mógłbym przeczytać jak entuzjastycznie mówią sobie tak... - dodał, choć było to oczywiste.
- Życie pisze różne scenariusze, jednak ten jest jakby skrojony pod nas! - mówił entuzjastycznie. A jego oczy, skierowane w kierunku Anastasii, rozbłyskały tysiącami możliwości, które jawiły się w jego głowie.

- Zobaczcie, w ogóle jak to ładnie wygląda. Krzysztof bierze ja na rękę, pocałunek w hollywoodzkim stylu. Piękna miłość i szczęście! Zero sprzeciwu, tylko miłosne TAK! - opowiadał dalej, by na końcu wymownie spojrzeć na Krzysztofa.
Awatar użytkownika
Femme Mystere
Przybysz

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Femme Mystere »

- Zatem przechodząc do konktretów... - Lieselotte chrząknęła i popatrzyła na Anastazję wyczekująco. - Wygląda na to, że @Krzysztof Windsor i @Sophie mają się ku sobie, co bardzo nas cieszy. Czas więc pomyśleć o zapewnieniu naszym v-dzieciom odpowiedniego posagu. Jak dobrze wiecie, ani ja ani @Joachim Cargalho nie należymy do skąpych i jesteśmy gotowi przekazać @Sophie po zawarciu związku zarówno majątek ziemski z dworem do zamieszkania w Edelweiss, duże majętności w Księstwie Sarmacji, ziemskie tereny w Muratyce oraz wsparcie rodowe, nie do przecenienia. Chyba zgodzi się Szanowna, że jest to hojne z naszej strony. Czy i od strony Windsachenów można liczyć na zapewnienie młodym godnych warunków? - potem popatrzyła na @Joachim Cargalho - Poza tym chcemy zaznaczyć, że najważniejszym dla nas jest dokonanie swoistej fuzji rodów, która oznaczałaby wspólnie obieraną politykę mikronacyjną, mającą na celu rozwój i wsparcie w poszanowaniu lojalności.
Lieselotte Augentrost
Faktotum
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen • Stempel
Generalissima Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Brzozopola Chmielne

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Anastasia Windsachen »

Obrazek

Mała jadalnia w rezydencji.
Anastasia siedziała u szczytu stołu z @Krzysztof Windsor po prawej stronie, @Femme Mystere po lewej i resztą gości w miarę możliwości po równych stronach. Udawała, że nie widzi, jak najstarszy syn rzuca, co chwila spojrzenia w stronę @Sophie. Z uwagą słuchała fragmentu edellweiskiej sztuki, którą czytał @Joachim Cargalho. Ze względu na serie nieudolnie skrytych spojrzeń w stronę przez młodych zaczynała się domyślać, co się święci. Kieliszek był powoli pusty. Wstała, dając znać by nie goście nie przerywali swoich wypowiedzi. @Femme Mystere zaczęła mówić, a ona podeszła do komody pod obrazem Wintrusza Sachsena. Gdy usłyszała o posagach zrobiło się jej trochę słabo, nie żeby była skąpa, choć była za taką uważana, ale lubiła być przezorna. Wróciła do stołu z kieliszkiem.
- Oferta jest... bardzo hojna. Co do naszej odpowiedzi w kwestii ugoszczenia młodych, @Sophie otrzymałaby voxlandzki tytuł księżnej, jako małżonki dziedzica rodu i najstarszego syna pary królewskiej. Oprócz tego oczywiście miałaby dostęp do dzierżawy i lenna Krzysztofa, zawsze znalazłaby ostoję w jednej z naszych rezydencji, no i... ród mógłby ją finansować ze wspólnego skarbca. - Anastasia podeszła do okien, które wychodzą na front budynku. Wiatr za oknem targał drzewami, a krople deszczu atakowały szyby i ziemię. - W pełni również rozumiem fuzję rodową i widząc Wasze podejście do sprawy rodowej, które znacznie odpowiada naszemu, mojemu, gdzie członkowie rodziny są dla nas ważni, otaczamy się wsparciem, myślę, że mogę spokojnie mówić TAK. Oczywiście resztę szczegółów takich, jak kwestia nazwiska gałęzi i tak dalej omówimy, jak tylko dostanę informację zwrotną od @Joahim von Ribertrop i @Damiano Windsachen. Telegramy już wyszły i gdy tylko poznam ich zdanie będziemy mogli zacząć rozmowy.
(—) Anastasia Windsachen, Generalissima Leocji
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
No bo co ludzie powiedzom!?

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Sophie • Stempel
Obywatel

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Sophie »

-To jeśli już o mnie mowa to muszę dodać swoje "3 grosze" - wtrąciła Sophie
-Po pierwsze 100 000 libertów na przygotowania ślubne dla mnie, po drugie tygodniowa wizyta rodu Windsachenów w Edelweiss, przecież musimy znać kultury w jakich żyjemy, aby to wyszło. Po trzecie, chciałabym otrzymywać wsparcie do każdego projektu, nad którym będę pracowała, forma dowolna. - dodała po chwili.
/-/Sophie Susanne Cargalho
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen • Stempel
Generalissima Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Brzozopola Chmielne

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Anastasia Windsachen »

Anastasia po złożeniu oferty zamilkła. Odwróciła się plecami do widoków za oknami i oparta ręką o parapet stała, popijając, co jakiś czas wino. @Krzysztof Windsor siedział przy stole z gośćmi, którzy pogrążyli się w cichej dyskusji. Syn na pewno coś usłyszał, ona jednak czekała. Szum deszczu za oknami, ciepłe kaloryfery za plecami, lampka wina w ręce. Stała i czekała, obserwowała gości wolno obracając oczami, monitorując otoczenie tak, jak dumny kot na kanapie. Równie podobnie zamykała i otwierała powieki. Dość powiedzieć, że w ten sposób chciała sobie dodać pewności w negocjacjach.

W końcu przy stole zapadła cisza. Spojrzała na syna, który siedział teraz wyraźnie w niekomfortowej pozycji. Zastanawiała się, co takiego usłyszał, że z romantycznych, zakochanych spojrzeń rzucanych w stronę młodej Cargalho przeszedł w spiętą postawę ze spuszczoną głową. Pierwsza zabrała głos właśnie @Sophie. Cała rodzina z Edelweiss zwróciła się w stronę seniorki Windsachenów, która zachowała kamienny wyraz twarzy i nie pozwalała aby ani jeden mięsień twarzy drgnął bez jej wyraźnej chęci. Słuchała warunków, które stawiała najmłodsza z córek @Femme Mystere i @Joachim Cargalho. W międzyczasie do drzwi zapukał lokaj, który wniósł dwie małe kartki papieru. Szybki i agresywny ruch ręki Anastasii był niezaplanowany. Wydawało się jej, że zdradził trochę towarzyszące jej emocje. Spojrzała na treść obu wiadomości, które przyszły od męża i młodszego syna. Wręcz niewidocznie kiwnęła głową, odetchnęła i wyprostowała się. Wolnym krokiem zaczęła iść w stronę stołu, cicho wypowiadając kolejne słowa.

- Zdajesz sobie sprawę moja droga, że sto tysięcy, o które prosisz to równowartość tego, co posiada rodowa fundacja lub ponad połowy rodowego skarbca? Wypłacając tyle na Twoje przygotowania ślubne, pozbawilibyśmy siebie możliwości kolejnych zapewne równie wysokich sponsoringów każdej nowej inicjatywy, która by od Ciebie wyszła, ale i wszelkich innych spraw rodowych. Teraz, gdy w Sarmacji zarabia jedynie @Krzysztof Windsor nie mamy takich dopływów libertów... - usiadła przy stole, patrząc po być może przyszłych swatach. Następnie utkwiła wzrok w młodej Cargalho i układając na stole ręce złożone prawie, jak do modlitwy, kontynuowała. - Możemy Cię finansowo wesprzeć maksymalnie w kwocie 50 000 tysięcy libertów. Ślub odbyłby się w Brzozopolach, a co za tym idzie uniknęlibyśmy wszyscy przesadnych wydatków. Co prawda do Everrun jest znacznie bliżej z Edelweiss, ale Berklehopf od dawna nie miało w swoich murach porządnej zabawy. Oczywiście, że wspieralibyśmy Cię w projektach, wszak jedną z zasad przyświecających Windsachenom jest wzajemne okazywania wsparcia. Co do wizyty w Edelweiss... z chęcią się tam pojawimy, nawet już niedługo z okazji Oktoberfest, ALE...

Wyprostowała się, a wszyscy w pomieszczeniu spojrzeli z jeszcze większą uwagę na seniorkę. Dziwnym trafem nagle wydawało się, że jadalnię opuściło wszelkie ciepło, które dawały kaloryfery i wszedł cały jesienny chłód zza okien. Ciszę, która zapadła, przerywało jedynie wycie wiatru, skrzypienie drewna i kilka nerwowych oddechów. Anastasia za to wewnętrznie rosła, zdobywając dalszą pewność. Z pochylonej pozycji, przeszła do w pełni wyprostowanej i ponownie, jak kot, który tym razem szykuje się do ataku, przeciągnęła się i ściągnęła usta.

- Razem z Krzysztofem udacie się w podróż poślubną do Voxlandu, po drodze odwiedzając Angemont, Everrun, a w samym Voxlandzie główne miasta pięciu księstw. Po tym możecie odpocząć w Edelweiss by następnie obiema rodzinami spotkać się we Friedensberg na święta bożego narodzenia. Oczywiście nie zapominajmy, że dołączyłabyś do rodu królewskiego i jak wiele możliwości to daje, to należy pamiętać o obowiązkach, które mogą nadejść. Nie za dużo, co prawda, ale raz na jakiś czas wyjścia publiczne. Tu wizyta, tam wizyta... - uznając, że powiedziała, co miała powiedzieć, wstała od stołu i wyszła z jadalni, zostawiając @Krzysztof Windsor z Augentrostami w środku. Oparła się o drzwi i wypuszczając powietrze, wypuściła soczyste...
- Kurw...
(—) Anastasia Windsachen, Generalissima Leocji
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
No bo co ludzie powiedzom!?

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Krzysztof Windsor • Stempel
Obywatel
Lokalizacja: Wertingham

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Krzysztof Windsor »

Windsor po odpowiedzi i wyjściu mamy nałożył sobie ciastko na porcelanowy talerzyk, wziął widelec i zaczął jeść. Niestety i ciastko i herbata szybko się kończyło... - Ekhem... Taaak. To... Tak się to przedstawia. Zwiesił głowę jeszcze na chwilę, po czym wstał podszedł do okna i wrócił z powrotem na swoje miejsce.

Próbował rozładować nieco napięte milczenie, w którym zostawiła ich jego mama, ale niestety nie udawało mu się to. Dzwoniący o szyby deszcz z pewnością będzie motywem przewodnim tego dnia, jak i tej chwili. Wreszcie po prostu zapytał - Co państwo o tym sądzą ? Uśmiechnął się patrząc w kierunku rodziny Cargahlo.
HM Krzysztof Windsor-Windsachen
Obrazek
Awatar użytkownika
Femme Mystere
Przybysz

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Femme Mystere »

Lieselotte siedziała po lewicy @Anastasia Windsachen , co zapewne należało odebrać jako spore wywyższenie. Wprawdzie Frau Augentrost była tą przysłowiową „szyją”, która kręciła głową, jednak mimo wszystko chciała oddawać rolę głowy rodziny należnej osobie, czyli @Joachim Cargalho . Poza tym odnosiła wrażenie, że Generalissima Leocji jest osobą, która w przyszłości będzie chciała dowodzić. Co jej osobiście nie przeszkadzało, o ile ów @Anastasia Windsachen zamierzała obierać wspólny nurt, niemniej jednak domyślała się, że @Joachim Cargalho nie odda władzy łatwo, a mimo wszystko gdyby miała optować, z pewnością wolałaby jemu oddać stery.

Myśli Lieselotte odbiegły zbyt odlegle. Wsłuchała się więc w słowa obecnych i analizowała to, co miała do powiedzenia głównie @Anastasia Windsachen . Chciałaby rozszerzyć kwestię lojalności, lecz na to miała jeszcze nadejść dobra chwila. Teraz należało zaspokoić oczekiwania obu narzeczonych. Widząc natomiast, jak Generalissima blednie, słysząc o kwocie, jaką zaproponowała @Sophie , chrząknęła z cicha. Wprawdzie dla ich rodu taka kwota nie robiła wielkiego wrażenia, ale najwidoczniej zdenerwowała @Anastasia Windsachen . Wymieniła spojrzenia z @Joachim Cargalho i czuła, jak grzejące kaloryfery powodują rozpalenie na jej policzkach. Dolała sobie sama wina do kieliszka, upiła kilka łyków, chrząknęła i zaczęła wielkopańskim tonem.

- Frau Generalissima, sądzę, że możemy z naszej strony dorzucić się do kwoty, jaką oczekuje @Sophie. Nie będziemy szczędzić środków na własną córkę. – zaproponowała ugodowo, wstając i robiąc uspokajający gest rękami.- Skoro to dużo… - dodała z przekąsem do siebie po cichu. Potem ciągnęła znowu głośno. - Pozostałe prośby naszej córki są przecież rzeczą, jaka będzie nas łączyć, prawda? Natomiast w kwestii ślubu i wesela, młodzi powinni zadecydować wspólnie. Życzyłabym sobie jednak, Droga Anastasio... - powiedziała, celowo zmniejszając dystans. - ...abyś miała zawsze na uwadze to, o czym wspomniałam wcześniej, a mianowicie LOJALNOŚĆ. Masz spore oczekiwania, natomiast skoro poruszamy temat oczekiwań, to kwestia ich podróży poślubnych jest dla mnie zdecydowanie drugorzędna. Muszę wyznać ci, że brak poparcia z waszej strony w kwestiach podatkowych w Księstwie Sarmacji wzbudziła w nas wszystkich spore obawy i zaskoczenie. Choć początkowo entuzjastycznie podchodziliśmy do potencjalnej fuzji, tak po tym wydarzeniu, musimy trzymać dystans i chronić własne interesy rodowe. Nie chciałabym ale, aby po tym małżeństwie, takie sytuacje miały znów miejsce. Lubimy z @Joachim Cargalho spać spokojnie i mieć przekonanie o wsparciu, jakiego ZAWSZE udzielają nam nasze najdroższe córki i jakiego życzylibyśmy sobie z waszej strony. I vice versa, rzecz jasna.

Po tych słowach oklapła na krzesło i nałożyła sobie ciasto na talerzyk, żeby podkreślić, że temat ten wcale jej nie omocjonuje. Niestety w trakcie jedzenia ręka jej zadrżała i zadzwoniła widelczykiem o talerzy. Wtedy odłożyła sztuciec i złapała @Joachim Cargalho za rękę pod stołem. Żeby dodać sobie otuchy.
Lieselotte Augentrost
Faktotum
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen • Stempel
Generalissima Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Brzozopola Chmielne

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Anastasia Windsachen »

Anastasia wróciła do jadalni w wyraźnie rozluźnionej i pewniejszej formie niż przed wyjściem. Atmosfera w środku nie podzielała jej rozluźnienia. Raczej została równie gęsta i chłodna, jak przy jej wyjściu. W milczeniu i wskazując lokajowi, który wszedł za nią, by dołożył jedzenia na stół, usiadła do stołu. Zaczął się drugi dzień negocjacji. @Femme Mystere zaczęła mówić. Widać, że próbowała załagodzić rozmowę i poluzować atmosferę. Anastasia słuchała jej z uwagą i musiała przyznać, że oprócz uszczypliwości na początku, Lieselotte mówiła z sensem.
- Frau Augentrost, lojalność jest sprawą oczywistą. Jeżeli jedna strona będzie lojalna i pełna wsparcia wobec drugiej, ta odwdzięczy się tym samym. W świecie pełnym kłótni i konfliktów warto mieć kogoś na kim można polegać. Musimy jednak pamiętać, że czasem mamy zobowiązania wobec innych i tak oto dla dobra Leocji nie mogłabym poprzeć czegoś, co byłoby przeciw niej, ale... tego się nie spodziewam z Waszej strony. Podobnie myślę jednak postąpilibyście Wy z Edelweiss. - Anastasia zaczęła na formalnej stopie, utrzymując arystokratyczny dystans, ale mając na uwadze ruch Lieselotte.- Co do tych nieszczęsnych podatków w Księstwie... Jako ówczesna Marszałek Dworu wychodziłam i wciąż wychodzę z założenia, że mając taką funkcję nie mogę zabierać głosu w dyskusjach politycznych by nie szkodzić Koronie. Uważam również, że czasem milczenie, gdy nie ma zgody lub drobne gesty, które jednak jakoś wyrażają opinie są lepsze niż publiczne okazywanie niezgody. Taką zasadą się kieruję. Dyskrecja i minimalizowanie szkód. A te wydatki... gdybyśmy mieli więcej to byśmy dali...
(—) Anastasia Windsachen, Generalissima Leocji
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
No bo co ludzie powiedzom!?

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho • Stempel
Przybysz

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Joachim Cargalho »

Dyskusja nabrała tempa i już niemal wszyscy uczestnicy wyrazili swoje zdanie. Kiedy Sophie przedstawiała swoje potrzeby związkowe, Joachimowi drgnął kącik ust w lekkim uśmiechu. Domyślał się, że Sophie zdecydowanie wyrazi swoje zdanie, w końcu była to jedna z tych cech, które u niej bardzo sobie cenił.
Od razu zerknął na @Anastasia Windsachen, która była wyraźnie zaskoczona obrotem spraw i od razu przystąpiła to przeliczania wszelkich wartości.

Emocjonalna wypowiedź @Femme Mystere była wyrazem jej troski o @Sophie i przede wszystkim priorytetowe traktowanie jej szczęścia. Lojalność jest bardzo ważną cechą, którą ich ród uważa wręcz za świętość. Kiedy Lieselotte złapała go za rękę, uścisnął ją mocno, zerkając na nią i dając znać, że świetnie sobie poradziła.

Kwestia finansów była w jego mniemaniu jedną z mniej ważnych, gdyż sam majątek rodu Cargalho ostatnimi czas znacząco się powiększył.
- Wsparcie inicjatyw nie musi być zawsze materialne. Jestem przekonany, że @Krzysztof Windsor przejawia wszystkie najważniejsze cechy, które są wystarczające do wsparcia wszelkich przedsięwzięć. Jestem pewny, że razem mogliby tworzyć ciekawe inicjatywy, tylko niech sobie sami to planują - podsumował, nawiązując do przedstawionej przez Anastazję długiej listy potencjalnych podróży.
- Jestem przekonany, że Krzysztof powinien przedstawić wszystkim swoją cudowną partnerkę - zerknął na Sophie uśmiechając się - natomiast plan na to powinniśmy pozostawić im samym.

Nalał sobie i Lieselotte wina. Zwilżył usta i kontynuował:
- Nie chcielibyśmy sobie psuć interesów - rzucił w odpowiedzi na tłumaczenia Anastazji - natomiast razem moglibyśmy wypracowywać zdecydowanie lepsze warunki bytu. Moglibyśmy być realna siłą nie tylko w kontekście szerzenia tradycji i kultury rodów, ale również w kontekście polityki. Tym bardziej, takie błahe sprawy nie powinny nas różnić.
Awatar użytkownika
Sophie • Stempel
Obywatel

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Sophie »

-Powiem szczerze, że nie spodziewałam się odmowy, ale skoro taka kwota mogłaby być problemem dla rodu Windsachenów to jak najbardziej jestem w stanie zejść na przedstawione przez @Anastasia Windsachen warunki.v- dodała po chwili Sohie i usiadła na miejsce
/-/Sophie Susanne Cargalho
Awatar użytkownika
Krzysztof Windsor • Stempel
Obywatel
Lokalizacja: Wertingham

Berklehopf - leocka rezydencja rodziny Windsachen

Post autor: Krzysztof Windsor »

Krzysztof wreszcie przemówił. Jak widać stare arystokratyczne wychowanie nie było czymś co pamagału mu zabrać głos. Jednak zdobył się na odwagę.
- Droga Sophie, państwo Cargalho. Pozwólcie, że wyjaśnię... To małżeństwo, pomijając wszystkie pozostałe kwestie, byłoby wejściem do rodziny królewskiej. To wiąże się z wieloma rzeczami takimi, jak mniejsza prywatność. Wiele podróży, wizyt podczas których pełnilibyśmy obowiązki Księcia i Księżnej. Niewątpliwie byłbym za tym aby zaraz po ślubie odwiedzić wymienione przez mamę miejsca. Nie będzie to jednak bardzo absorbujące, bo to w końcu nasz czas po ślubie. Mielibyśmy później cały miesiąc dla siebie, podczas którego poznalibyśmy się jeszcze mocniej i przyuczyłbym też Sophie "królewskiego fachu".

- Po za tym wejście do RK wiązałoby się też ze zmianą wizerunku. Ale ja i moja rodzina będzie służyć wsparciem, choćby tym psychicznym. Będziemy razem i mimo królewskich obowiązków, ja będę zawsze dla Ciebie wsparciem.

- Ja wiem miłość, a obowiązki to dwie różne sprawy... Ale... Ale czy jesteś w stanie to przyjąć i zacząć tak żyć? Ja wiem, mogę dać ci czas abyś to przemyślała, ale proszę nie za długo. Ja jestem gotów pomóc ci się we wszystkim zaaklimatyzować i już teraz oferuje to wsparcie. A ty ? Czy miłość nasza jest ponad to? Silniejsza?
Podpowiadam Księżną Kate.
HM Krzysztof Windsor-Windsachen
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Brzozopola Chmielne”