Oczywiście z racji niewielkiej liczebności nie będą to służby rozbudowane. W tej kompanii zmechanizowanej to będzie to jeden "medyk" w plutonie, a na szczeblu kompanii będzie w plutonie dowodzenia sekcja czy drużyna medyczna z polową izbą chorych na samochodzie ciężarowo-terenowym. Samochód już został zresztą zaprezentowany. Składać się będzie z podoficera sanitarnego i 3-4 ludzi. Ten podoficer będzie miał dość spore kwalifikacje... tutaj chyba najlepszym określeniem będzie nieco już zapomniane słowo "felczer".
W logistyce centralnej będzie niewielka komórka medyczna 2-3 lekarzy i kilka osób personelu. Taka stacjonarna izba chorych w koszarach oraz magazyn sprzętu i środków medycznych.
Oczywiście nie będziemy tworzyć szpitala wojskowego bo przy tej liczebności gwardii nie ma to sensu, taką opiekę medyczną może zapewnić szpital cywilny.
Podobne małe komórki medyczne będzie miała żandarmeria oraz eskadra lotnicza. Przy czym w eskadrze lotniczej będzie jednak lekarz, a komórka będzie nieco większa niż w kompanii. Tutaj jeszcze decyzji do końca nie podjąłem, ale jeżeli gwardia będzie miała śmigłowiec sanitarny to oczywiście będzie tam też odpowiednia załoga takowego (pilot, lekarz i ratownik). Tak czy inaczej w eskadrze lekarz być musi, jak w każdym przyzwoitym lotnictwie dopuszcza on personel do lotów.
Element morski też będzie miał lekarza lub dwóch oraz niższy personel medyczny.
Co do kombinezonów to zielony dla "zwykłych" gwardzistów, czerwony dla "medyków", a żółte dla specjalistów "chemików. Czarne dla pozostałego personelu np. w eskadrze lotniczej i marynarzy.
Oczywiście będzie też komórka chemiczna - na szczeblu centralnym (samochód laboratorium i samochód że sprzętem do oskarżania oraz magazyn chemiczny w koszarach). Eskadra będzie miała sekcję chemiczną i w składzie elementu morskiego też będzie kilku specjalistów w tej dziedzinie.




