Zabrałem się dzisiaj za dalsze nadrabianie zalęgłości formowych, w tym kolejowych. Zacząłem od wątków przytoczonych przez Namiestnika Romańskiego w poście otwierającym. Tam się jednak odleociła taka leocka gadka, że nie mam merytorycznie startu, więc od razu przylazłem tutaj, bo tu pytają na moim poziomie. :P
Helwetyk Romański pisze: ↑25 lis 2022, 23:02
Gorąco zachęcam do tego, żebyśmy wszyscy, indywidualnie, odpowiedzieli na pytanie, czego oczekujemy od leockich kolei. Gdy zbierzemy listę naszych osobistych oczekiwań, będziemy szukać rozwiązań. Może nawet jakieś uda nam się znaleźć. 😉
Anastasia Windsachen pisze: ↑20 lis 2022, 13:57
Podobnie, jak kulega Romański. Ja lubię się bawić w takie mapki. Technikalia i szczegóły zostawiam chętnym do zabawy w te klocki.
Anastasia Windsachen pisze: ↑26 lis 2022, 11:49
Czego oczekuję od leockich kolei? Oczekuję, że będą ładnym tłem do narracji i będę mogła wykorzystać je czasem w jakimś poście. Po pierwsze same koleje, a po drugie przewoźnicy. Państwowy przewoźnik to gwarant tego, że coś jeździć będzie, ale skoro są chętni by mieć własne koleje - to nie widzę powodu by to oni nie byli główną siłą. Oczekuję, że kolej będzie spójna tj. ustalamy, że jeździ elektryk albo parowóz, który model lub realny przewoźnik by mieć zdjęcia.
Anastasia Windsachen pisze: ↑27 lis 2022, 22:39
No i ostatnie - ja jestem estetyczką. Mnie nie kręcą omijam argument klimatu, który w mikro może być olewany (choć nie widzę powodów by o nim nie rozmawiać. (…) E s t e t y k a.
Mam w tym zakresie potrzeby podobne do wyrażonych przez samego pytającego i przez Znamienitą Windsachen. Również uważam, że priorytet powinna dostać narracja i również sam będę się pewnie bawił głownie (jeśli nie tylko) w robienie otoczki, a maksymalnie — jeśli kupię to szataństwo, do czego mi coraz bliżej — będę malował ciuchciajki.
Po pierwsze musimy opracować „system ” tak, żeby próg wejścia do pierwszego poziomu zabawy nie istniał, albo był minimalny. Standardowo progiem w tym kraju jest dbałość o szczegół i realistyczność, na tym bym poprzestał. Słowem — jeśli ktoś robi ładnie i zgodnie z tym, co już powstało wcześniej, to znaczy, że robi dobrze. Czyli trzeba zapewnić ramy — mapkę, listę stacji.
A przez samą zabawę rozumiem to, co Namiestnik już wylistował — tworzenie pięknej oprawy, własnego malowania, własnych dworców i dworczyków itd. Jeśli kogoś jara — także tworzenia sygnalizacji, systemu zarządzania bocznicami, czy innych takich szaleństw, ALE tutaj bardzo się boję przesady. Tego typu sprawy proponowałbym więc ustalić z góy tak, żeby kto chce mógł je rozwijać i wykorzystywać, a kto chce — by je mógł ignorować (w znaczeniu: nie używać, ale nie: robić na odwrót). :p
Nie byłbym ojcem swojego syna, gdybym od razu nie podsunął też tzw. zagrożeń tkwiących w ustalaniu sieci kolejowej już teraz, gdy nie mamy nawet dookreślonej populacji Nowego Brzegu. :P Jak pisał w Normach Oswald:
Oswald Baskerville pisze: ↑05 paź 2022, 11:40
(…) liczba dworców kolejowych, przystani morskich, linii autobusowych/tramwajowych w NB itd. będzie zależna od populacji, zwłaszcza populacji NB. Ta z kolei zależy od wyniku audytu. Widać tu oczywisty problem: potrzebujemy A, by policzyć B, ale bez B trudno ustalić wymiar A. Dlatego po audycie określimy wstępne Narracyjne Zaludnienie Leocji, następnie na tej podstawie przekalkulujemy zatrudnienie w poszczególnych branżach, dalej ponownie podliczymy NZL, jeszcze raz przekalkulujemy potrzebną siłę roboczą i tak w kółko, za każdym razem precyzując te obliczenia, aż dojdziemy do równowagi.
--------
Ja z kolei widziałbym chyba to bardziej w formie znanej nam z reala, tj. państwowy zarządca sieci, ew. zarządcy sieci, a na nich płacący i kasą w MBP prywatni przewoźnicy. Przy cyzm tutaj bym podobieństwa z P*lską przerwał. Zarządzanie siecią można
outsourcować, a przewoźników regulować tylko o tyle, żeby mieli ładne malowania.
W toku dotychczasowej dyskusji pojawiły się też kwestie dotyczące samej sieci kolejowej, jej „osprzętowania” (np. sygnalizacja) itp.
Helwetyk Romański pisze: ↑23 lis 2022, 9:28
Pytanie (bez drugiego dna): czy dwa systemy to o jeden zbyt wiele? Moim zdaniem, „grono eksperckie” powinno zarekomendować jakieś rozwiązanie, które następnie się uzna za oficjalny standard i pozwoli budować resztę. OpenTTD trochę znam, ale jeżeli chodzi o Transport Fever 2, zupełnie nie jestem w stanie, w oparciu o zrzuty.
Helwetyk Romański pisze: ↑26 lis 2022, 1:22
W zasadzie to zacząłem się zastanawiać, czy państwowy monopol dla LeoINFRY nie miałby najwięcej sensu; z opcjonalnym udziałem innych przedsiębiorstw jako podwykonawców.
Też jestem tego zdania, chyba że jednak poszlibyśmy narracyjnie w jakiś przetarg na koncesje i np. poszukiwali ofert osobno dla płn. części wyspy, osobno dla południowej. W wariancie z tego przykładu mielibyśmy dwóch zarządzających siecią, każdy by działał w przyjętym i opisanym przez siebie systemie (dookreślenie go to element przetargu), co wymusiłoby dokonanie na wczesnym etapie wielu szczegółowych ustaleń, o czym pisałem powyżej. Dzięki temu reszta, chcąca np. pojeździć w danym miejscu, wiedziałaby co klikać, co pisać itd.
Ronon Dex pisze: ↑26 lis 2022, 22:52
Samuel Radziwiłł pisze: ↑26 lis 2022, 14:57
Kolej powinna być spalinowa. Tabor jaki zakupiłem (została ostatnia rata) od @Ronon Dex , ma pochodzenie UK, przynajmniej tak jest dla LKŻ-tu.
Popieram... elektryfikacja ma pewne zalety, ale ma też wady.
Być może zadam pytanie laika, ale czy nie jest tak, ze ciuchcia spalinowa poradzi sobie bez problemu na zelektryfikowanej trakcji? ;)
Ronon Dex pisze: ↑27 lis 2022, 0:54
A fuj z tą ekologią... smog na małej wyspie na oceanie to raczej nie grozi. Choćby z przyczyn naturalnych... zasadniczo w takich miejscach jest wystarczo wietrznie.
Można też powiedzieć, że jest wystarczająco wietrznie, by nastawiać farm wiatrowych
offshore i mieć na potrzeby pociągów prądu jak lodu. W naszych warunkach to może być ten tańszy surowiec.
M2.r pisze: ↑26 lis 2022, 23:27
Tabor zelektryfikowany jest dużo łatwiejszy w obsłudze.
Dyskusyjne... oczywiście pomijając tabor w stylu „autobusów szynowych”.[/quote]
M2.r pisze: ↑27 lis 2022, 2:07
Natomiast np. szybkie połączenia miejskie w rejonie aglomeracji Nowobrzeskiej powinny być zelektryfikowane, żeby móc choćby pospinać część bardziej okupowanych miejscówek tunelami, ala średnicowy.
Franklin Garamond pisze: ↑27 lis 2022, 11:06
Podoba mi się pomysł jednej nitki torów. Wyspa jest na tyle mała, że kilka pociągów może krążyć w górnej pętli i dolnej pętli bez szczególnych utrudnień i nadmiernego wydłużenia czasu podróży. No i to znacząco obniży koszt inwestycji.
Muszę przyznać, że w zakresie transportu pasażerskiego, chyba bym widział większy sens w częstszych przejazdach małych tzw. szynobusów, niż rzadszych kursach pełnoprawnego pociągu pasażerskiego. Jako się rzekło, wyspa jest mała — cała jest w zasadzie aglomeracją Nowego Brzegu. Z każdej pipidówy ktoś chce się dostać do Nowego Brzegu na targ, do urzędu, do portu itd. Powinien mieć kilka połączeń dziennie (np. jeżdżących po pętli w kółko). Tu nie będziemy chyba podróżować na jakieś niesamowite dystanse, jedynie używać kolei jako „dojazdowej”.
Co innego w zakresie transportu towarowego. Tu by szedł w ciężkie tematy. ;)
W tym temacie jeszcze mała uwaga:
Ronon Dex pisze: ↑27 lis 2022, 8:50
W kwestii ekonomii to zastanowiłbym się jeszcze nad jednym aspektem czy warto na razie elektryfikować czy nie... Leocja to mała wyspa, w zasadzie z jednym miastem i kilkoma niewielkimi miejscowościami. Ruch kolejowy będzie napradę niewielki, raczej to będzie przypominało takie podrzędne linie "pomiędzy wsiami".
Szalenie bym nie chciał — i nie mówię, że Szanowny to robi, ale na wszelki wypadek zaznaczam (;P) — żebyśmy się w zakresie połączeń kolejowych na prowincji inspirowali realną P*lską. W takim wypadku bez sensu się w ogóle podejmować tematu. ;)
Anastasia Windsachen pisze: ↑27 lis 2022, 22:39
Ale ja nie chcę by do Brzozopól wjeżdżał dymiący smrodem, węglem czy spalonym paliwem pociąg, który jest cały w sadzy i wygląda, jakby wyjechał z kopalni węgla. Ja chcę elektryczną kolej, która jest szybka, cicha, ładna albo parowóz, który jest piękny i zdrowszy dla środowiska.
Tym sposobem masz
zero Elizabethan vibes. :P
Helwetyk Romański pisze: ↑28 lis 2022, 7:41
(…)
triggeruje mnie słowo „widzimisię”.
Koleje w Leocji wydają się posiadać potencjał do tego, aby stanowić prawdziwie zbiorowy, angażujący projekt z udziałem wielu zainteresowanych. Tym samym, „nie powinno być tak, że” ktoś postanowi zbudować linię kolejową przez środek Starego Miasta w Nowym Brzegu czy przez dzierżawę, która sobie tego nie życzy.
Dziękuję Pan Helwetyk, mam tak samo.