
Odcinek 13
Statystycznie rzecz biorąc: Hold maj bir!
1 Jugust 5508
Mijają równe trzy lata, odkąd Helwetyk pomylił pociąg z promem międzygwiezdnym i wylądował w tym lodowatym bagnie. Od tygodnia kolonia żyła planami wielkiej fety. Fatima wypaliła cały dzienny limit w ChatGPT, żeby przygotować przemówienia godne Palatyna, a Alfred, w rzadkim przypływie chęci do życia, rozkleił plakaty propagandowe na każdej sośnie w promieniu kilometra.
I co? I gówno. Gdy nadszedł wielki dzień, nagle wszyscy przypomnieli sobie o „ważnych sprawach”. Orjon stwierdził, że musi pilnie jechać Gagarinem do Zabrza; Dex musiał akurat teraz rozpisywać strukturę kolejnego pułku bialeńskiej kawalerii podziemnej; Mandaryna trzydziesty czwarty raz z rzędu podchodził do egzaminu na prawo jazdy, a Hawert po prostu wyłożył lachę na system.January pisze:Ale będzie impreza!
Hawert pisze:Pierdolę, idę spać.
Fatima pisze:Chyba środa o 11:30 to nie jest najlepsza pora na organizację uroczystości...
Rumburak pisze:Tak było. Insynuacje, że przegapłiem datę rocznicy, to podłe kalumnie. Po prostu w mikronacjach frekwencja zawsze kuleje.

2 Jugust 5508
Tuning naszych kolonistów trwa. Akrypa dostała nową, lśniącą, metalową stopę, bo jej poprzednia kończyna wyparowała po radosnym wystrzale Piotra, który najwyraźniej pomylił jej nogę z celem. Gdy Garamond bawił się w dr Queen, do osady zawitały mechanoidy. Kupa żelastwa uznała, że środek lata to idealny czas na najazd.
Rihanna bawiła się akurat po drugiej stronie jeziora, gdy te puszki z prądem wjechały w dolinę. Zrobiła jedyną rozsądną rzecz w swoim krótkim życiu.
Rihanna pisze:Nie wiem jak wy, ale ja spier****am!
Udało jej się dobiec do murów bez ani jednego zadrapania. Albo RNG miało wyjątkowo dobry humor, albo mechom wgrano oprogramowanie od imperialnych szturmowców. Maszyny zostały wybite, zanim w ogóle zdążyły wejść na most.Raven i Anszlus pisze:Słyszeliśmy! Szlaban na kąpanie do końca tygodnia!
3 Jugust 5508Piotr pisze:Barret 12,7 mm robi swoje.
Orjon pisze:Statystycznie to taka rzecz nie powinna się wydarzyć.
Stało się. Leocja została zaatakowana ponownie, dokładnie dzień po mechanoidach. Tym razem Teutonia postanowiła sprawdzić naszą cierpliwość. Neandertalczyków przyszło prawie trzystu – Heinz podejrzewał, że musieli nastawiać botów na serwerze, bo tylu ludzi w jednym miejscu w mikroświecie nikt nie widział. Mimo masy mięsa, nie dali rady przebić się przez mury.Statystyka pisze:Hold maj bir!
Heinz pisze:Tak to jest, jak się zabiera Bögen und Steine na strzelaninę.
4 Jugust 5508Anastasia pisze:I znowu sprzątanie...
Podczas gdy reszta zdrapywała resztki Teutończyków z murów, Torped uznał, że kończy trzy lata i czas porzucić kojec.
Sielanka trwała krótko, bo gdy wszyscy cieszyli się z urodzin młodego, nastąpił kolejny atak. Tym razem Związek Kolektywistycznych Republik Rad przypomniał o swoim uwielbieniu do naszej doliny.Torped pisze:Suprise motherfuckers! Umiem chodzić!
Na szczęście była ich tylko setka, a na dodatek z krzaków wyłoniło się stado wściekłych grizzly, które miały własne plany co do komunistów.Anonimowy żołnierz Związku Rad pisze:Suprise motherfuckers!
Zanim Związkowcy ogarnęli, co ich gryzie, jeden z nich wpadł na genialny pomysł rzucenia granatów zapalających prosto w środek pola walki. Atak się załamał, bo nikt nie lubi płonąć w towarzystwie niedźwiedzia.Wściekły niedźwiedź grizzly pisze:Suprise motherfuckers!
Garamond pisze:Głupsi niż ustawa przewiduje...

Tymczasem Wettin wpadł na pomysł na prezent dla Juliette, która kończyła szesnaście lat. Pobiegł do więzienia i wrócił po godzinie z... kręgosłupem. Świeżo wyciętym od jednej z osadzonych.
Raven pisze:Czyż tyś oszalał?
Wettin pisze:No co? I tak straciła obie nogi, to jej kręgosłup niepotrzebny!

Wieczorem Juliette miała już nowy „stelaż”. Heinz natomiast wpadł w furię, gdy dowiedział się o bójce w kolonii.
Orjon pobił się z Sophie o technologię. Świadkowie twierdzili, że Sophie stwierdziła, że Realme jest lepsze od Xiaomi, no i Orjonowi odcięło logikę.Heinz pisze:Jak mogłeś Frau schlagen? Orjon, nie poznaję cię!
6 Jugust 5508
Wypuszczenie podleczonych jeńców Teutonii przyniosło skutek. Ich władze (albo bot ich udający) ogłosiły, że odpuszczają najazdy na Leocję.
Tymczasem Orjon i Femme Mystere uznali, że skoro mamy nowe łóżka, to trzeba je przetestować – spodziewają się drugiego dziecka.Andrzej bez nazwiska pisze:Po prostu nie chce nam się za każdym razem tworzyć pierdyliarda fejkowych kont...
Grupa szturmowa ruszyła w tym czasie do kryjówki Trevora Austina z Imperium Nandyjskiego. Hawilandczycy chcieli się go pozbyć za trolling, kloning i rimming na ich forum.Orjon pisze:No, jakoś tak wyszło...
Wybili ochronę, ale sam Trevor zdołał zwiać. W drodze powrotnej Leoci zlikwidowali obóz Związku Rad.Piotr pisze:Za moich czasów tego nie było.
Znaleźli tam Adelajdę Radziwiłłównę (rasy Hussar). Zabrali ją ze sobą razem z nowym jeńcem.Hawert pisze:Dwie pieczenie na jednym ogniu. To lubię.
Oswald pisze:Piotr, to wy macie samice?
Piotr pisze:Mamy też pięści. Idealnie pasują do twarzy kuratorów. Chcesz sprawdzić?

8 Jugust 5508
Dex szybko wykorzystał fakt, że Juliette stała się legalna odzyskała władzę w nogach i zaczęła wychodzić ze szpitala. Odpalił tryb „romantyk z forum literackiego” i zaczął ją bajerować tekstami, od których bolą zęby.
Napalony Dex pisze:To była tylko chwila, a zabrała mi spokój bardziej niż cokolwiek wcześniej. Nie wiem, co mi zrobiłaś, ale od tamtego momentu cały czas myślę tylko o tobie. Pewnie już na zawsze zostaniesz w moich snach... i niestety też w sercu.
Oswald pisze:Wando... Sam to wymyśliłeś?
Szansa wynosiła 1 do 1000, ale o dziwo – zadziałało. Teraz cała osada z przerażeniem czeka, aż ci nastolatkowie ogłoszą, że Leocja+ powiększy się o kolejnego obywatela.Dex pisze:Nie, znalazłem w poradniku „1000 sposobów na wyrwanie lachona”.

10 Jugust 5508
Garamond najwyraźniej dostał udaru od prokrastynacji, bo z nudów zaczął bawić się w państwowotwórczość. Rozdał wakujące stanowiska tak, jakbyśmy wciąż siedzieli na forum, a nie w syfie po uszy. Oswald został mianowany drugim namiestnikiem, bo pierwszy wciąż robi za eksponat w katakumbach. Na przewodniczącego niedziałającego senatu Garamond wybrał Damiano.
Damiano pisze:Ale jak to ja?
Garamond pisze:Spokojnie. Może i jako spiker rozwaliłeś kongres od środka, ale u nas tego nie zrobisz. Bo senat działa tylko na papierze.

Wieczorem niebo rozdarł ryk silników – awaryjnie wylądował sarmacki prom. Cud nad cudami, nikt nie zginął, wszyscy cali. Sarmaci siedzieli i czekali na ewakuację, paląc pewnie cygara i dyskutując o prawie konstytucyjnym, gdy z krzaków wypadli „Związkowcy”. Zanim nasze leniwe dupy dobiegły z pomocą, większość Sarmatów była już tylko kupą mięsa do utylizacji. Przegoniliśmy czerwona zarazę, a Damiano, zamiast płakać nad zwłokami, od razu dopadł do wraku.
Damiano ze śrubokrętem pisze:Ale przynajmniej prom zostawili do zbadania.

11 Jugust 5508
Joanna Izabela oficjalnie opuściła kojec. Trzy lata w tajdze to wystarczająco dużo, żeby uznać kogoś za pełnoletniego wojownika. Orjon, w ramach ojcowskiej troski i dbania o statystyki przeżywalności, wręczył jej karabin.
Tymczasem Piotr Romanov uznał, że czas na romans w starym, dobrym stylu. Poderwał Adelajdę takimi tekstami, że nawet narratorowi skręciło kiszki.
Piotr Romantykov pisze:Chciałbym być Twoim lustrem, żebym mógł podziwiać Cię cały dzień...
13 Jugust 5508Oswald Marudov pisze:Się szklarz znalazł...
Leoci w końcu zrobili coś dla siebie – zbudowali pokój rekreacyjny, który od razu zyskał miano „agencji towarzyskiej”. Full wypas: bilard, telewizja, komputery i stół do pokera, na którym Garamond – tradycyjnie po kilku głębszych – uskutecznia tańce godne najgorszych barów w Pollinie. Orjon, jak tylko zobaczył monitor, odciął się od rzeczywistości.
Orjon pisze:Ja pierdzielę, tyle map nowych w Rail Route... Wracam za rok do was.

Sielanka trwała tyle, co ważność konta na darmowym hostingu. Globalne ocieplenie przypierdoliło upałem, a wraz z nim w dolinie pojawiły się komary malaryczne. W osadzie zaczęło się zbiorowe rzyganie i gorączka.
Garamond pisze:Brodata dr Queen rusza na pomoc!

Żeby było weselej, Piotr postanowił dobić nas demograficznie. Adelajda jest w ciąży. Jeśli to dziecko odziedziczy charakter po ojcu, to Leocja zatonie w morzu imperialnego marudzenia.
15 Jugust 5508
Nad doliną pojawiły się kapsuły „Winków” – złomiarzy, którzy najwyraźniej pomylili naszą bazę z wysypiskiem. Lądowanie poszło im tak chujowo, że połowa roztrzaskała się o granit.
Niestety, jeden ze złomiarzy wygramolił się z kapsuły i zauważył Olę spacerującą nad jeziorem. Gość miał snajperkę, która wyglądała jak działo przeciwlotnicze z lunetą. Jeden strzał. Pocisk kalibru „rozpierdol wszystko” trafił dziecko prosto w klatkę. Z Oli zostały tylko krwawe strzępy na śniegu.Hawert pisze:Tak to można walczyć.
Wtedy Raven odcięło bezpieczniki. Wypadła zza murów jak pieprzony terminator, prując do wszystkiego, co się ruszało. Wpadła w taki szał, że złomiarze uciekali, gubiąc gacie, ale Raven nie brała jeńców. Gdy kurz opadł, przyniosła to, co zostało z jej córki, zawinięte w zakrwawiony materiał. Wieczorem pochowaliśmy ją w katakumbach. Szósty sarkofag ma swojego lokatora. Atmosfera jest tak gęsta, że można ją kroić nożem do skórowania.Leoci (chórem) pisze:O kurwa...

1 Septober, 5508
Stało się coś, co statystycznie miało mniejsze szanse na powodzenie niż sprawne działanie forum w czasie ataku botów. Oswald, nasz naczelny malkontent, poczuł motyle w brzuchu. Zaczął podrywać Konstantynę.
Dex pewnie pożyczył mu swój poradnik, choć znając Baskervilla, ten literacki ulepek mógł powstać prosto w jego głowie między jednym a drugim narzekaniem na pogodę.Oswald pisze:Czy chciałabyś przepłynąć ocean miłości wraz ze mną?

Tymczasem Heinz postanowił podlizać się Kotliniarzom z Edelweiss. Zgodził się wyeliminować dla nich gniazdo insektów, ale jako „mądry dowódca” (czyt. Flachs), wydał tylko rozkaz, a sam został w osadzie, żeby pilnować, czy piwo w lodówce się nie psuje.
Po drodze grupa bojowa natknęła się na przebierańców z MAW. Wyszedł do nich gość w tanim cosplayu cesarza Franciszka i zaczął gwiazdorzyć.Anastiasia pisze:Znowu robale... chyba jednego złapię i wpuszczę mu go do sypialni, żeby poczuł ten edelweisski klimat.
Piotr nie miał nastroju na negocjacje z jakimś zaginionym kuzynem Heinza.Gość z MAW pisze:Wyskakiwać z broni i z ubrań. Gebühr za przejście!
Piotr wpakował mu kulkę, zanim gość zdążył pomyśleć „o kurde”, a reszta walki trwała krócej niż tworzenie nowej yoyonacji. Robale też nie były wyzwaniem – wylazły z gniazda i ruszyły prosto przez jezioro, brodząc w wodzie jak kaczki na polowaniu. Leoci spokojnie ich wystrzelali. Edelki będą wniebowzięte.Piotr pisze:Nie mogę ci dać mojej broni. Ale mogę cię poczęstować amunicją.
Heinz pisze:Może sprzedaż Na Pewno Nie Torunia to nie będzie zły idee?

Septober, 5508
Garamond uznał, że rocznica to dobry czas na amory i stwierdził, że nie będzie siedział wiecznie sam jak ten kołek. Uderzył do Sophie z tekstem, po którym każda normalna kobieta wezwałaby straż miejską.
Garamond pisze:Twoje usta smakują wiosną...
Sophie pisze:Ale przecież ty masz podobno żonę...
Garamond pisze:Powyżej 30 kilometrów to nie zdrada.
Logika Garamonda jest nie do podważenia.Sophie pisze:A no to jestem na tak.

3 Septober, 5508
Dzień zaczął się od niemieckiej wiązanki, którą słychać było pewnie w samej Kotlinie.
Z laboratorium wypadł Damiano, a za nim gonił wściekły Gruner. Gdyby nie interwencja de la Cerdy i Garamonda, Heinz pewnie zrobiłby z Plejka sito. Powód? Damiano wpadł na „genialny” pomysł i sprowokował lądowanie statku mechanoidów prosto w naszej dolinie.Heinz pisze:Ich bringe den Bastard um!

Heinz w odpowiedzi zaczął wymieniać nazwy wszystkich powiatów w Niemczech, co w jego dialekcie oznaczało najwyższy stopień wkurwienia.Damiano pisze:Ale pomyślcie! Technologia! Będziemy doliną krzemową Pollinu!
Statek wylądował, ale na szczęście maszyny miały broń krótkodystansową, więc Leoci zrobili im jesień średniowiecza z bezpiecznej odległości. W środku nie było złota, tylko trochę komponentów i jeden trup z antenkami w czaszce.Garamond pisze:To chyba znaczyło, że zaraz ty będziesz w dolinie. Dwa metry pod ziemią.

Pięć godzin później Garamond też dołączył do klubu „Chcę zajebać Damiano”.
Garamond pisze:CZY TY TO WYJĄŁEŚ Z TRUPA I WSADZIŁEŚ SOBIE DO GŁOWY?
Plejek nacisnął guzik przy antenie i po chwili na dachu szpitala wylądowała kapsuła z dronem bojowym, który dumnie krążył wokół Damiano.Damiano pisze:No tak. Ale patrz ten bajer.
Damiano (podniecony) pisze:Byłem Damiano Władcą Rakiet! Teraz jestem DAMIANO WŁADCA RAKIET I MECHÓW!!!
Fatima pisze:Władco mechów... najpierw posprzątaj szpital i napraw dach, który rozwaliła ta twoja zabawka.

-> Na jaki genialny pomysł wpadnie Damiano tym razem?
-> Co jest lepsze Xiaomi czy Manta?
-> Czy żona Garamonda dowie się o jego nowym związku?
Odpowiedzi na te i inne głupoty - w kolejnym odcinku
@Adelaide
Ku pamięci:
Ola Chojnacka




