- Gdzie ja jestem? - monarcha był widocznie zakłopotany
- W Nowym Brzegu w Domu Aukcyjnym - odparła rezolutnie hostessa i po chwili dodała - Wasza Królewska Mość
- A tak - przytaknął nieoczekiwanie król Dreamlandu - Wyszedłem kupić papierosy - dodał cicho
- Wasza Królewska Mość - zaczęła hostessa - Posiadamy w karcie szeroki wybór produktów tytoniowych - kontynuowała - Jeżeli Wasza Królewska Mość sobie życzy, to przyniosę kartę - zapytała uprzejmie
- Dobrze - powiedział niepewnie król przeciągając ostatnią sylabę - Dobrze - dodał cichszym tonem głosu
Po dłuższej chwili ukontentowany monarcha siedział na swoim miejscu zaciągając się baridajskim cygarem i popijając wódkę z lodem z dużej szklanki przyozdobionej plasterkiem cytryny. W tak zwanym międzyczasie inkryminowany termos w magiczny sposób zniknął.



