Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Administracja międzynarodowych systemów informatycznych

Opiekunowie: Helwetyk Romański, Sheldon Anszlus Robingren

Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Obywatel honorowy
Lokalizacja: Zielonka

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Ostatnia wiadomość z poprzedniej strony wątku

Oswald Baskerville pisze:
25 kwie 2022, 13:32
Heinz-Werner Grüner pisze:
25 kwie 2022, 13:30
Oswald Baskerville pisze:
25 kwie 2022, 12:50

Ja nawet nie jestem przedstawicielem dyplomatycznym żadnego kraju, więc to dla mnie naturalne, że coś się odbędzie na gruncie międzynarodowym beze mnie :D

Nie oznacza to jednak, że nie chcę sobie stołka przy stoliczku wytuptać ;)
A ja bym brał tak kulturalnego i wyrachowanego jegomościa na "ważną personę". Pomijam już okresowe zaniki widoczności, ale brałbym aż miło!
Ja rwę się do mikronacyjnej roboty zawsze, więc z przyjemnością dam się zaprosić :) A z tym wyrachowaniem to chyba na wyrost? xD
Jakkolwiek to zabrzmiało, to sądzę, że dla korzyści leockiej oddałby Szanowny wiele. ;)
I proszę traktować to jako komplement, w mojej wypowiedzi nie było żadnego personalnego ataku.
(-) bk. Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt Edelweiss
Obrazek
Awatar użytkownika
Guedes de Lima Stempel
Obywatel

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Guedes de Lima »

Heinz-Werner Grüner pisze:
25 kwie 2022, 12:38
Guedes de Lima pisze:
25 kwie 2022, 10:37
OPM, aż się łezka w oku zakręciła ale czy byłaby przestrzeń dla rozwoju takiej organizacji obecnie? Nie wiem.
Najśmieszniejsze jest to, że to w zasadzie jest już klepnięte. ;)
Trzymam kciuki i liczę, że zbudowana zostanie pozycja tej organizacji. No ale do tego potrzeba też woli mikronautów. OPM w przeszłości bardzo mi się podobał w zamyśle i mega żałowałem, że nie utrzymałem swojej pozycji. Taka organizacja mogłaby rozwiązać wiele problemów.
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Awatar użytkownika
Fatima Popow-Chojnacka Stempel
Przybysz

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Fatima Popow-Chojnacka »

Jeśli chodzi o OPM i tą sprawę.. JKM Arkadiusz Maksymilian już jakiś czas temu zaczął rozmowy na ten temat, nawet wtedy pokazał swój projekt i chyba coś zostało ustalone. Ale temat coś stanął w miejscu więc może warto wrócić do niego. ;)
( — ) mgr. Fatima Popow-Chojnacka
Obrazek
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Przybysz

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Joachim Cargalho »

Szanowni Państwo,
Organizacja Polskich Mikronacji - miejsce wiecznych sporów; miejsce, które nigdy nie przyniosło mikroświatu nic nowego; miejsce, które dywersyfikuje i tak niezbyt liczną aktywność mikroświata. Jestem naprawdę zaskoczony, iż pomysł stworzenia kolejnej organizacji polskich mikronacji staje się faktem, gdyż organizacja ta nigdy niczego dobrego mikroświatu nie przyniosła. Pusty twór do spełniania błahych potrzeb mikronautów. Kolejne miejsca do obsadzenia, które po upływie czasu staną się niepotrzebne, co w konsekwencji doprowadzi do rozpadu organizacji.
Tyle powstałych unii mikronacyjnych, tyle zawartych i szybko zerwanych traktatów, ciągłe utarczki i spory o władze. Korzystanie z niej, by pokazać swoją wyższość. Tego wszystkiego mikroświat dostarcza od lat, a my ciągle pchamy się ku temu samemu.

To tak tytułem wstępu...
Tworzenie OPM2 (czy jakkolwiek zostanie to nazwane) jest wyłącznie pokazem bufonady pod przykrywką jakiś szlachetnych inicjatyw. Czy naprawdę potrzebny jest ten twór, by stworzyć jakąkolwiek umowę międzynarodową pomiędzy więcej, niż dwoma krajami? Czy potrzebujemy forum centralnego, do ustalania jakiś przepisów? W ogóle po co nam tak bardzo oderwane od naszej rzeczywistości przepisy...

W temacie pozostałych propozycji organizacyjnych.
Na pewno prawidłowym sformułowaniem jest adresowanie ich do osób ubóstwiających biurokrację. Ile norm jesteśmy w stanie ustalić zanim organizacja taka okaże się niepotrzebna poprzez wypalenie? Stworzenie norm, a później siedzenie w kółku wzajemnej adoracji, by oczekiwać wyłącznie wniosków od nowych tworów mikronacyjnych...
I wreszcie Międzynarodowa Organizacja Kulturalna, która ma swoje możliwości dużo większe. Po raz kolejny odwołam się do braku konieczności tworzenia zbędnych struktur organizacyjnych, tylko i wyłącznie, by obwołać kogoś szefem. Natomiast zebranie dzieł sztuki, kultywowanie pracy wielu osób, wspieranie tej działalności jest oczywiście tematem wartym poparcia. Czy jednak musimy normatywizować co nadaje się jako dzieło sztuki? Czy musimy tworzyć gremium, które wspólnie uzna coś za warte uwagi? Tworzenie organizacji powoduje od razu powstanie piedestału, z którego ktoś zerka w dół - ktoś inny na kolanach przychodzi i ma prosić o uznanie jego działań. Zamiast tworzyć loże dla władzy, należy rozszerzać scenę, by wszyscy się na niej zmieścili.

W historii mikroświata powstało wiele inicjatyw, które uzyskały zasięg międzynarodowy bez konieczności tworzenia organizacji, a projekty, które miały centralizować wymianę zdań spaliły na panewce.
OPM - upadło
planeta.mikronacje - posiada kilka tytułów
forum.mikronacje - pozostało miłym wspomnieniem

Po stronie inicjatyw dobrych stoi chociażby RMAW, którym nie zarządza żadna organizacja, ale w sprawy tej imprezy angażują się przedstawiciele wielu krajów i po prawdzie kreują ją nieustannie. I to jest właśnie kierunek, w którym powinniśmy iść. Tworzenie bez konieczności angażowania jakiś dziwnych tworów, bez akceptacji jakiś uzurpatorów, bez ograniczeń...


Bank Światowy to pomysł urozmaicający naszą rozrywkę. Już wielokrotnie były podejmowane próby tworzenia jakiś systemów i na pewno jest to ciężkie zadanie, dlatego tym bardziej trzymam kciuki, by wszystko poszło jak należy, a i cały mikroświat przyjął to z entuzjazmem!
Awatar użytkownika
Anastasia Windsachen Stempel
Generalissima Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Brzozopola Chmielne

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Anastasia Windsachen »

Tak, jak pisałam, moja szersza wypowiedź bo w końcu siedzę w (względnie) wygodnym fotelu z klawiaturą i monitorem przed sobą. Przechodząc do meritum.
Helwetyk Romański pisze:
25 kwie 2022, 8:43
1. Organizacja Polskich Mikronacji II
Organizacja zrzeszająca wszystkie mikronacje. Odpowiednik ONZ względnie Rady Europy, bez uprawnień względem państw członkowskich.
  • Konwencja o zakazie kary śmierci
  • Konwencja o prawie do nowej emanacji
  • Konwencja geograficzna (usypywanie nowych wysp)
Jeżeli bez uprawnień względem państw członkowskich to, jak zamierzamy wyegzekwować wykonanie postanowień zawartych w konwencjach? Rozumiem zakładanie tutaj dobrej woli każdego z państw, które konwencję by przyjęło, ale jak wiemy przyjęcie, a egzekwowanie to dwie diametralnie różne rzeczy. Moim skromnym zdaniem każde państwo, które przystępowałoby do OPM (nazwę bym zmieniła na "Rada Pollińska/Pollinu", "Rada Mikronacyjna/Mikronacji", "Rada Współpracy"?, "Organizacja na Rzecz Współpracy i Rozwoju"?), zgadzałoby się na pewne ustępstwa, podporządkowanie prawa pod prawo nazwijmy roboczo "Organizacji". Nie bez powodu myślę, wpisujemy w nasze Konstytucje hierarchię aktów prawnych i wymieniamy w którymś momencie "Ratyfikowane umowy międzynarodowe" czy to dosłownie, jak zacytowane, czy w innej konfiguracji, ale wciąż oddającej ten sam sens.
2. Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna
Organizacja narracyjno-techniczna adresowana do ludzi o skrzywieniu biurokratycznym. Odpowiednik… Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej.
  • Oficjalne dwu- i trzyliterowe kody krajów i walut
  • Tablice rejestracyjne i rejestr pojazdów
  • Kody lotnisk
  • Kody i adresy pocztowe (książka adresowa)
Tutaj poszerzyłabym zakres jej działalności o:
  • Numery ulic (Droga krajowa nr. XXX czy chociaż te najważniejsze, jak Autostrady)
  • Kartografię ogólną, czyli mapa Pollinu i państw
  • Kartografię szczegółową, czyli drogi, koleje itd
Rozumiem, że w punkcie:
Tablice rejestracyjne i rejestr pojazdów
Zawiera się cały system, o którym wczoraj z Czcigodnym rozmawialiśmy?
3. Międzynarodowa Organizacja Kulturalna
Organizacja narracyjno-kulturalna adresowana do ludzi zainteresowanych w sposób szczególny inicjatywami kulturalnymi i sportowymi. Odpowiednik UNESCO.
  • Baza zabytków nieruchomych oraz ich realnych źródeł
  • Baza zabytków ruchomych oraz ich realnych źródeł
  • Baza „współczesnych” (powstałych realnie w mikronacjach) dzieł sztuki
  • Inicjatywa „Światowej Stolicy Kultury”
  • Światowa sieć bibliotek akademickich (szumne określenie dla katalogu linków) [1]
  • Światowa sieć galerii sztuki (jak wyżej) [1]
  • Coś tam ze sportem
Coś tam ze sportem - krótko się nim zajmuję na razie, ale jednak jestem zainteresowana tym, co jest czynione na tym polu. Czy to zapowiedź czegoś w rodzaju FIFY? Komitetu/Organizacji (piłkarzy i fanów piłki lub jakiegokolwiek innego sportu przepraszam za wszelkie błędy), który zajmowałby się organizacją wydarzeń takich, jak Mundial czy Mistrzostwa?
Światowa sieć bibliotek akademickich - przejechałam przez odnośniki i widzę, że ma to sens. Zebranie tego w zbiór pdf'ów, ładnie oprawione, podzielone na jednostki edukacyjne.
4. Bank Międzynarodowy
Uniwersalny bank pozwalający na przelewy (bez konieczności zakupu waluty w kantorach) między mieszkańcami i instytucjami państw członkowskich. Do dokończenia na odcinku mechanizmu kreacji pieniądza (automatycznych wypłat za aktywność) oraz interfejsu. Wersja alfa: https://bank.leocja.org/ — docelowo pod inną domeną.
Widzę potencjał i to nawet jako nie bank w postaci osobnej aplikacji, a czegoś kompletnie normalnego w każdym z uczestniczących państwa. Po co np. mam przelewać najpierw z Sarmacji do Banku swoje środki skoro mogę mieć te środki od razu w Banku, w którym np. konto ma osoba, której nie ma w KS? Cudo, cudo i jeszcze raz cudo! Przecież w ten sposób wypłacanie nagród ma większy sens, zapłata za projekty itd, itd.

Jeszcze jedna kwestia w kontekście pkt. 1 i 4, gdzie 2 moim zdaniem łączy się z 1. Wspólna waluta. Czy widzimy jej sens jako ułatwienie naszych operacji bankowych, wyceny itd. Czy jednak podniesie się "wycie" w każdym z krajów (zapewne oprócz Leocji, która waluty jako takiej w rozumieniu choćby sarmackim czy lumerskim nie posiada (jednolitej)) o majątki, jak to miało miejsce w kontekście np. przepadu (takie przynajmniej mam odczucia po przeczytaniu monografii wydanej przez Diuka Leszczyńskiego).

Co do kwestii pracy. Tak, jak Czcigodny powiedział - w pewnym momencie trzeba postawić kropkę i zacząć pracę (to parafraza bo znaleźć nie mogę wypowiedzi, cośmy się ostatnio na tym serwerze ożywili 😂). Dlatego też może przejdźmy dalej, pozostawmy dyskusję jeszcze przez chwilę by zebrać pomysły, a następnie stwórzmy grupę ludzi odpowiedzialnych za prace nad tym. Prace zarówno informatyczne (tutaj kandydatury wiadome, chociaż może znajdzie się ktoś jeszcze?) oraz regulacyjne, biurokratyczne, pełne dyskusji nad szczególikami by oddać to w jak najlepszej formie.
(—) Anastasia Windsachen, Generalissima Leocji
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
No bo co ludzie powiedzom!?

W razie wielkiej potrzeby i zauważalnego braku aktywności - proszę się dobijać na Discorda (ScreamingBlackCat), a z plikami na maila -> anastasiawindsachen@gmail.com
Awatar użytkownika
Oswald Baskerville Stempel
Kurator Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Oswald Baskerville »

Joachim Cargalho pisze:
25 kwie 2022, 18:45
Szanowni Państwo,
Organizacja Polskich Mikronacji - miejsce wiecznych sporów; miejsce, które nigdy nie przyniosło mikroświatu nic nowego; miejsce, które dywersyfikuje i tak niezbyt liczną aktywność mikroświata. Jestem naprawdę zaskoczony, iż pomysł stworzenia kolejnej organizacji polskich mikronacji staje się faktem, gdyż organizacja ta nigdy niczego dobrego mikroświatu nie przyniosła. Pusty twór do spełniania błahych potrzeb mikronautów. Kolejne miejsca do obsadzenia, które po upływie czasu staną się niepotrzebne, co w konsekwencji doprowadzi do rozpadu organizacji.
Tyle powstałych unii mikronacyjnych, tyle zawartych i szybko zerwanych traktatów, ciągłe utarczki i spory o władze. Korzystanie z niej, by pokazać swoją wyższość. Tego wszystkiego mikroświat dostarcza od lat, a my ciągle pchamy się ku temu samemu.

To tak tytułem wstępu...
Tworzenie OPM2 (czy jakkolwiek zostanie to nazwane) jest wyłącznie pokazem bufonady pod przykrywką jakiś szlachetnych inicjatyw. Czy naprawdę potrzebny jest ten twór, by stworzyć jakąkolwiek umowę międzynarodową pomiędzy więcej, niż dwoma krajami? Czy potrzebujemy forum centralnego, do ustalania jakiś przepisów? W ogóle po co nam tak bardzo oderwane od naszej rzeczywistości przepisy...

W temacie pozostałych propozycji organizacyjnych.
Na pewno prawidłowym sformułowaniem jest adresowanie ich do osób ubóstwiających biurokrację. Ile norm jesteśmy w stanie ustalić zanim organizacja taka okaże się niepotrzebna poprzez wypalenie? Stworzenie norm, a później siedzenie w kółku wzajemnej adoracji, by oczekiwać wyłącznie wniosków od nowych tworów mikronacyjnych...
I wreszcie Międzynarodowa Organizacja Kulturalna, która ma swoje możliwości dużo większe. Po raz kolejny odwołam się do braku konieczności tworzenia zbędnych struktur organizacyjnych, tylko i wyłącznie, by obwołać kogoś szefem. Natomiast zebranie dzieł sztuki, kultywowanie pracy wielu osób, wspieranie tej działalności jest oczywiście tematem wartym poparcia. Czy jednak musimy normatywizować co nadaje się jako dzieło sztuki? Czy musimy tworzyć gremium, które wspólnie uzna coś za warte uwagi? Tworzenie organizacji powoduje od razu powstanie piedestału, z którego ktoś zerka w dół - ktoś inny na kolanach przychodzi i ma prosić o uznanie jego działań. Zamiast tworzyć loże dla władzy, należy rozszerzać scenę, by wszyscy się na niej zmieścili.

W historii mikroświata powstało wiele inicjatyw, które uzyskały zasięg międzynarodowy bez konieczności tworzenia organizacji, a projekty, które miały centralizować wymianę zdań spaliły na panewce.
OPM - upadło
planeta.mikronacje - posiada kilka tytułów
forum.mikronacje - pozostało miłym wspomnieniem

Po stronie inicjatyw dobrych stoi chociażby RMAW, którym nie zarządza żadna organizacja, ale w sprawy tej imprezy angażują się przedstawiciele wielu krajów i po prawdzie kreują ją nieustannie. I to jest właśnie kierunek, w którym powinniśmy iść. Tworzenie bez konieczności angażowania jakiś dziwnych tworów, bez akceptacji jakiś uzurpatorów, bez ograniczeń...


Bank Światowy to pomysł urozmaicający naszą rozrywkę. Już wielokrotnie były podejmowane próby tworzenia jakiś systemów i na pewno jest to ciężkie zadanie, dlatego tym bardziej trzymam kciuki, by wszystko poszło jak należy, a i cały mikroświat przyjął to z entuzjazmem!
Przekonałeś mnie. Wnoszę o zamknięcie tych daremnych i nieudacznych tworów zwanych mikronacjami i żegnam Państwa.
(—) Oswald Baskerville, Kurator Palatynatu Leocji
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop Stempel
Przybysz

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Joahim von Ribertrop »

du du du du Du Du Du Du DU DU DU DU

Ogólnie to ten. No. Samą koncepcję OPM DwaZero popieram, choć mam nieodparte wrażenie że skończy się na organizacji która będzie się głównie kłócić co jest mikronacją a co nie XD. Więc mam nadzieję, że w hipotetycznym traktacie powołującym znajdą się jasne zasady co jest mikronacją a co nie, oraz jasne zapewnienie, że jeśli coś spełnia zasady to nikt nie ma prawa odmówić mu do organizacji wstępu (żeby uniknąć sytuacji że np. Największa Polska Yoyonacja blokuje wejście Sclavinii bo się nie lubią).

Przy okazji proponowałbym jeszcze konwencję o wojnach mikronacyjnych (bo myślę, że nie tylko mnie kusi czasem zrobić przysłowiowe Insulijskie czołgi w Muratyce) oraz może na wzór Micry jakąś ogólnie uznawaną organizację kartograficzną, której mapy byłyby jedynymi uznawanymi mapami Mikroświata.

No i na koniec pytanie. Podejrzewam, że powodzenie OPM DwaZero zależy od wstąpienia do niego całego/większości Mikroświata. Jak szanowne towarzystwo chce przekonać do tego resztę planety?
Awatar użytkownika
Aleksander Stempel
Obywatel

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Aleksander »

Joachim Cargalho pisze:
25 kwie 2022, 18:45
Szanowni Państwo,
Organizacja Polskich Mikronacji - miejsce wiecznych sporów; miejsce, które nigdy nie przyniosło mikroświatu nic nowego; miejsce, które dywersyfikuje i tak niezbyt liczną aktywność mikroświata. Jestem naprawdę zaskoczony, iż pomysł stworzenia kolejnej organizacji polskich mikronacji staje się faktem, gdyż organizacja ta nigdy niczego dobrego mikroświatu nie przyniosła. Pusty twór do spełniania błahych potrzeb mikronautów. Kolejne miejsca do obsadzenia, które po upływie czasu staną się niepotrzebne, co w konsekwencji doprowadzi do rozpadu organizacji.
Zasadniczo cały mirkoświat jest nikomu niepotrzebny. Gdyby się tak zastanowić, to większość rzeczy w życiu jest nikomu niepotrzebna. Na tym polega jednak piękno życia, czy to realnego czy wirtualnego, że możemy robić rzeczy, które są piękne, a przy tym są kompletnie zbędne. Często właśnie ich piękno wynika z całkowitej zbędności.
Joachim Cargalho pisze:
25 kwie 2022, 18:45
Tyle powstałych unii mikronacyjnych, tyle zawartych i szybko zerwanych traktatów, ciągłe utarczki i spory o władze. Korzystanie z niej, by pokazać swoją wyższość. Tego wszystkiego mikroświat dostarcza od lat, a my ciągle pchamy się ku temu samemu.
Jak wyżej. Bogactwo mirkoświata polega na jego ciągłej zmianie. Gdybyśmy nie chcieli, żeby się zmieniał, to stworzylibyśmy sobie blogaski, na których każdy by pisał co mu ślina na język przyniesie i cieszył się, że napisał.
Joachim Cargalho pisze:
25 kwie 2022, 18:45
To tak tytułem wstępu...
Tworzenie OPM2 (czy jakkolwiek zostanie to nazwane) jest wyłącznie pokazem bufonady pod przykrywką jakiś szlachetnych inicjatyw. Czy naprawdę potrzebny jest ten twór, by stworzyć jakąkolwiek umowę międzynarodową pomiędzy więcej, niż dwoma krajami? Czy potrzebujemy forum centralnego, do ustalania jakiś przepisów? W ogóle po co nam tak bardzo oderwane od naszej rzeczywistości przepisy...

W temacie pozostałych propozycji organizacyjnych.
Na pewno prawidłowym sformułowaniem jest adresowanie ich do osób ubóstwiających biurokrację. Ile norm jesteśmy w stanie ustalić zanim organizacja taka okaże się niepotrzebna poprzez wypalenie? Stworzenie norm, a później siedzenie w kółku wzajemnej adoracji, by oczekiwać wyłącznie wniosków od nowych tworów mikronacyjnych...
Kurwa koleś, jak nie chcesz się w to bawić, to się nie baw. Ale nie postponuj i nie zabraniaj innym zabawy, skoro kogoś to cieszy. Mnie nie bawi np. mirkonacyjna piłka nożna i zdecydowanie przedkładam nad nią piłkę realną, ale jednak nie chodzę po forum i nie odżegnuję innych od czci i wiary, że oto ośmielają się partycypować w czymś, co mnie samego nie interesuje.
Joahim von Ribertrop pisze:
25 kwie 2022, 19:12
No i na koniec pytanie. Podejrzewam, że powodzenie OPM DwaZero zależy od wstąpienia do niego całego/większości Mikroświata. Jak szanowne towarzystwo chce przekonać do tego resztę planety?
A po co mamy kogokolwiek przekonywać? Kto będzie chciał się bawić, to będzie się bawić. Kto nie będzie, to znajdzie sobie inną rozrywkę.

Naprawdę jestem już zmęczony powtarzaniem oczywistości. Pozostaje jedynie ponownie podkreślić, że w mirkonacjach jest miejsce na różnego rodzaju aktywności. Dlaczego jednak zawsze pojawi się jeden lub dwóch malkontentów, którzy za wszelką cenę muszą obrzydzić innym to, co ich samych nie interesuje. Mogę was tylko wysłać tam, gdzie już jest rosyjski okręt wojenny.
(-) Aleksander, r.s.
Awatar użytkownika
Joachim Cargalho Stempel
Przybysz

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Joachim Cargalho »

Przekonałeś mnie. Wnoszę o zamknięcie tych daremnych i nieudacznych tworów zwanych mikronacjami i żegnam Państwa.
Ciężko się odnieś do tak pustego komentarza, dlatego też dziwę się pojedynczemu poklaskowi jaki zebrał ten post do tej pory.
Zasadniczo cały mirkoświat jest nikomu niepotrzebny. Gdyby się tak zastanowić, to większość rzeczy w życiu jest nikomu niepotrzebna. Na tym polega jednak piękno życia, czy to realnego czy wirtualnego, że możemy robić rzeczy, które są piękne, a przy tym są kompletnie zbędne. Często właśnie ich piękno wynika z całkowitej zbędności.
Jak wyżej. Bogactwo mirkoświata polega na jego ciągłej zmianie. Gdybyśmy nie chcieli, żeby się zmieniał, to stworzylibyśmy sobie blogaski, na których każdy by pisał co mu ślina na język przyniesie i cieszył się, że napisał.
To z kolei duże uproszczenie. Dla jednych pięknym jest tworzenie kloningu i imitowanie dzięki temu życia w wirtualnym państwie, dla innych jest tworzenie organizacji, które wprowadzają niepotrzebny zamęt i dają pole do kolejnych kłótni osłabiających rolę mikroświata w naszych zainteresowaniach, dla jeszcze innych pięknym jest tworzenie wirtualnych świat w oparciu o współpracę na gruncie człowiek-człowiek, a nie państwo-państwo gdyż to właśnie od jednostki wychodzą najlepsze inicjatywy. A najpiękniejsze w tym wszystkim powinno być uszanowanie różnych zdań i powstrzymywanie się od komentarzy typu:
Kurwa koleś, jak nie chcesz się w to bawić, to się nie baw.
... gdyż trąca to trochę pewną tak bardzo piętnowaną tutaj osobą. Szkoda, że z jednej strony chcemy karać za to, a gdy pojawia się inna opozycja, to i sami nie umiemy powstrzymać się od agresywnych zachowań. To akurat pięknym nie jest, ale może i to kwestia podejścia.
Naprawdę jestem już zmęczony powtarzaniem oczywistości. Pozostaje jedynie ponownie podkreślić, że w mirkonacjach jest miejsce na różnego rodzaju aktywności. Dlaczego jednak zawsze pojawi się jeden lub dwóch malkontentów, którzy za wszelką cenę muszą obrzydzić innym to, co ich samych nie interesuje. Mogę was tylko wysłać tam, gdzie już jest rosyjski okręt wojenny.
Dobrze jest uczyć się na błędach i własnych, i cudzych. Jeśli więc skupimy się na tym, co napisałem wyżej należy zauważyć dwie sprawy. Jestem zwolennikiem każdej inicjatywy, która czerpie z kreatywności jednostek. Jestem pewien, że może ona urosnąć do rangi międzynarodowej, bez przyklejania do niej jakiejś organizacji. Jako przykład podałem RMAW, w który zaangażowana jest duża społeczność bez zamknięcia w klamrach organizacyjnych. Jednocześnie wskazuję na zagrożenie (opierając się na doświadczeniach przeszłości), iż tworzenie organizacji międzynarodowych jest według mojej opinii, niepotrzebnym utrudnieniem podczas dążenia do opisanych wyżej celów.
Jestem zwolennikiem tworzenia grup roboczych, które skupiają w sobie osoby zainteresowane działalnością kulturową i sportową. Jestem przeciwnikiem tworzenia biurokratycznych tworów, które prowadzą do wiecznych konfliktów i ostracyzmu.

Zachęcam również do większego otwarcia się na różne poglądy i rozbudowaną dyskusję, bez żadnych uszczypliwości, sarkazmu a przede wszystkim uprzedzeń względem wygłaszających je osób.
Awatar użytkownika
Joahim von Ribertrop Stempel
Przybysz

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Joahim von Ribertrop »

A po co mamy kogokolwiek przekonywać?
Organizacja zrzeszająca wszystkie mikronacje.
Awatar użytkownika
Franklin Garamond Stempel
Namiestnik Palatynatu Leocji
Lokalizacja: Nowy Brzeg, Stare Miasto 2

Międzynarodowe rozmowy niedokończone

Post autor: Franklin Garamond »

Joachim Cargalho pisze:
25 kwie 2022, 20:56
Jednocześnie wskazuję na zagrożenie (opierając się na doświadczeniach przeszłości), iż tworzenie organizacji międzynarodowych jest według mojej opinii, niepotrzebnym utrudnieniem podczas dążenia do opisanych wyżej celów.
Jestem zwolennikiem tworzenia grup roboczych, które skupiają w sobie osoby zainteresowane działalnością kulturową i sportową. Jestem przeciwnikiem tworzenia biurokratycznych tworów, które prowadzą do wiecznych konfliktów i ostracyzmu.
Zgadzam się z Panem w całej rozciągłości. Przy czym, jeśli prześledziłby Pan historię postsarmackich projektów Czcigodnego Namiestnika Romańskiego, to raczej nie noszą one znamion biurokratycznych tworów, a raczej radosnego, podwórkowego "palec do budki". W mikronacjach jest zaskakująco dużo ludzi, którzy chętnie włożą palce tu i ówdzie, niekoniecznie tworząc przy tym regulaminy i procedury.

Solennie przysięgam, że jeśli będę w którejkolwiek z wymienionych inicjatyw miał cokolwiek do powiedzenia i/lub będę w nich brał udział, to stanowczo będę bronił leockiej myśli adhokratycznej.

Zakładam, że na poziomie międzynarodowym te "organizacje" zaistnieją jako takie właśnie grupy robocze, złożone z przedstawicieli krajów, które będą zainteresowane udziałem i ustaleniem wspólnej linii w różnych kwestiach, a przyjęcie ustaleń w ramach tych krajów lub też krajów, które stwierdzą "to jest fajne i czy my też możemy?", jeśli będzie potrzebne, odbywać się będzie z zachowaniem podstawowych prawideł umów międzynarodowych, przy zastosowaniu lokalnych procedur przyjmowania takowych.
Obrazek Obrazek Obrazek
(—) Franklin Garamond
Namiestnik Palatynatu Leocji
ODPOWIEDZ

Wróć do „Centrum Rozwoju Łączności Międzynarodowej”