M2.r pisze: ↑21 lip 2022, 22:40
Generalnie odchodzi się od niewielkich samolotów turbośmigłowych w roli ZOPu, im wyżej i szybciej poleci, tym mniejsza szansa, że zostanie porażony przez coś na wodzie. Oczywiście, mógłbym zainstalować słabszy kompleks dozorowania powietrznego + ZOP na maleństwie typu SAAB 340, ale nie wiem jak funkcjonowałoby to wraz z 5. generacją płatowców, na którą zdaje się przechodzić Leocja.
Problem polga na tym, że lotnictwo Leocji jest bardzo małe... na duże samoloty patrolowe ZOP po prostu nie ma miejsca. Mamy dwie eskadry samolotów i eskadrę śmigłowców. Przy czym jedna eskadra to typowo bojowa eskadra wielozadaniowych samolotów myśliwskich, która i tak jest dość rozbudowana (24 samoloty - wliczając dwa zapasowe) - i tutaj jest w sumie OK. Nawet w realu istnieją lotnictwa małych państewek mających kilkanaście do 30 nowoczesnych myśliwców (jak finanse pozwalają).
W 2. Eskadrze trzeba zmieścić na obecną chwilę całą resztę czyli kwestie przewozu VIP, transportu/komunikacji i szkolenia (a i tak szkolenie wstępne będzie kontraktowane w Aeroklubie Leocji). Po prostu nie bardzo jest już w niej miejsce na samoloty ZOP czy AWACS. Trzeba wziąć pod uwagę, że jeżeli założy się patrolowanie ZOP to takich samolotów będzie potrzeba kilka, bo trzeba uwzględnić, że nigdy i w żadnym lotnictwie liczba samolotów w stanie gotowości bojowej nie równa się liczbie posiadanych maszyn.
Moim zdaniem jeżeli już pakować się w odpowiednie samoloty ZOP to dopiero w chwili gdy powstanie jakieś lotnictwo Marynarki Wojennej. Wtedy to ma sens...
Odrębną sprawą jest sama sensowność ewentualnego wyboru maszyny na bazie realowego B707, który jest w zasadzie "starszy od węgla" i potrzebuje 3-kilometrowego pasa. Do skonstruowania takiego samolotu ZOP w zasadzie potrzebna jest "tylko" odpowiednia "platforma" w postaci samolotu pasażerskiego, na bazie którego tworzy się odpowiednio wyspecjalizowany samolot patrolowy (zresztą nie tylko, bo samolot EWR tworzy się podobnie).
A jak dokonać wyboru typu w tak niewielkim lotnictwie? Poprzez unifikację "platformy"... I tutaj idziemy do tego tematu:
viewtopic.php?p=29460#p29460
Jeżeli zaakceptowany zostanie VC-17 (oznaczenie robocze) jako maszyna VIP dla władz państwowych, to najlepszym wyjściem jest użycie tej "platformy" też do innych celów. Poza jakąś maszyną "cargo", na bazie tego samolotu można zbudować z czasem również samoloty ZOP oraz EWR.
Co zresztą nawet ma odpowiednik realowy - bo
realowy P-8, powstał na bazie właśnie realowego B737. Do tego nie jest to maszyna, jak B707 tak strasznie przestarzała. Jak mówimy o nowoczesności (lotnictwo Palatynatu Leocji ma być małe ale nowoczesne) to o wiele bardziej taki pasuje niż stary P-3 lub jakiś na bazie B707, bo to samoloty powstałe w latach 50-tych, a do tego P-3 jako maszyna turbośmigłowa wolniej się jednak zestarzała niż odrzutowy B707.
Anastasia Windsachen pisze: ↑21 lip 2022, 23:53
Tutaj jedynie wtrącę, że ze względu na zawirowania bialeńskie obecne, podjęłam decyzję wraz z Namiestnikami by rozbudować port lotniczy przy Nowym Brzegu i tam usytuować naszą, leocką bazę lotniczą. Dzięki temu jesteśmy wolni od wszelkich zawirowań politycznych i samowystarczalni. Także to polecam jedynie mieć na uwadze :).
Nie zmieni to faktu, że pakowanie się w stary odrzutowiec nie ma wielkiego sensu... storo można to zrobić na bazie nowszego, mniej wymagającego i do tego starając się o unifikację "platformy" dla uproszczenia kwestii logistycznych.
Inna sprawa, że taki mały i ekonomiczny samolocik patrolowy to się też przyda... przecież Żandarmeria pełni u nas rolę również straży granicznej. Zatem wpakuje się je do jednostki lotniczej Żandarmerii, z zadaniem patrolowanie wód przybrzeżnych i wykrywaniu ewentualnych przestępczych naruszeń naszej granicy morskiej.